Kobiecość dzisiaj a kobiecość dawniej

W dawno minionych czasach kobiecość była czymś zwiewnym, ulotnym, delikatnym. Kobiety charakteryzowała pewnego rodzaju rozbrajająca bezradność – potrzebowały silnego ramienia mężczyzny, nie mogły sobie poradzić w otaczającym świecie bez jego pomocy.

Związki małżeńskie były wtedy trwałe, a dobre zamążpójście było jedyną słuszną drogą kariery. Istniały bardzo wyraźnie rozdzielone role mężczyzny i kobiety w społeczeństwie. W dzisiejszych czasach definicja kobiecości jest dużo bardziej złożona.

Wraz z równouprawnieniem obserwujemy pogłębiające się zatarcie różnic w stylu życia mężczyzn i kobiet. Dzisiejsze pokolenie silnych kobiet manifestuje swą kobiecość raczej

przez swą seksualność, niż pojmowaną po staremu kobiecość. Nie są zwiewne, nie są słabe, nie potrzebują faceta, żeby się utrzymać, wychować dzieci.

Efektem tego jest fakt, że rozpada się coraz więcej małżeństw, a dzieci są wychowywane przez jedno z rodziców w niepełnej rodzinie. Konsekwencją są też częste zmiany partnerów. Jest to pogłębiająca się choroba cywilizacyjna. Poprzedni system był zły, czyniąc z kobiet swego rodzaju niewolnice, uzależnione od partnera, bez możliwości wyboru własnej drogi. Dziś mamy już tę możliwość, ale… czy jesteśmy dzięki temu szczęśliwsze? Zyskałyśmy, czy straciłyśmy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *